Autor:
Michał 'shergar' TroninaRedakcja: Michał 'Thoctar' Małysa

Wiedźmin, gra stworzona przez polskie studio CD Project RED, jeszcze na długo przed premierą stał się fenomenem na naszym rynku zaskarbiając sobie rzeszę zagorzałych fanów. Natychmiast po wydaniu edytora (D'jinni), wielbiciele Geralta podzielili się na liczne grupy moderskie i przystąpili do ulepszania produktu, a także tworzenia własnych przygód.
Ostatnio na pierwszy plan wybili się Muzykanci, wydając 10 czerwca 2009 roku debiutancką przygodę Entrapped (W potrzasku), która otrzymała od polskich graczy maksymalną ocenę pięciu gwiazdek. Jak dotąd żaden zespół nie osiągnął takiego wyniku. Opinia wybrednego tłumu wielbicieli nie jest przesadzona, albowiem Muzykanci wprowadzają swoim dodatkiem nową jakość, wyraźnie wyprzedzając konkurencję. Historia zaczyna się niepozornie. Wiedźmin, zmęczony trudami podróży, dociera do spokojnej osady, nie wyróżniającej się na tle setek podobnych wsi. Początkowo zamierzał jedynie przenocować w karczmie i rankiem ruszyć w dalszą drogę, lecz szybko uświadamia sobie, że w tym miejscu przyjdzie mu spędzić znacznie więcej czasu. Opustoszała okolica, zwłoki karczmarza i dwie tajemnicze kobiety to dopiero początek intrygi, w którą Geralt wplątał się przekraczając próg gospody. W dodatku – zebrało się na deszcz kwasu. Biały Wilk będzie musiał użyć wszystkich swoich umiejętności, by wydostać się z potrzasku.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Niebanalna fabuła zapewnia około godziny rozgrywki, chociaż zadania dodatkowe mogą przedłużyć zabawę nawet dwukrotnie. Ponadto, twórcy opracowali sześć zakończeń, dzięki którym każda następna gra przyniesie ze sobą coś nowego. Oczywiście, także tutaj doświadczymy słynnych już wyborów, jednak w większości są one niedostrzegalne – zależą od niepozornej linii dialogowej albo drobnego wydarzenia z początku przygody, tak więc historia może nas wielokrotnie zaskoczyć. Opowieść pełna jest zwrotów akcji, sekretów oraz niebanalnych postaci. Brak tu fabularnych zapychaczy, czy mdłych NPCów, spełniających jedynie rolę interaktywnego tła. Akcja jest wartka, a fabuła wciągająca, dobrze przemyślana i wielokrotnie testowana. Każda napotkana istota ma swoją własną historię i osobowość. Ciekawy jest również fakt, że wcale nie musimy wędrować samotnie. Dzięki odpowiednio poprowadzonym dialogom możemy zyskać interesującą kompanię, która wesprze nas w walce, a tych stoczymy całkiem sporo.

Najbardziej urzeka jednak atmosfera dodatku, która jest wręcz przytłaczająca. Cały czas czujemy, że otaczająca nas rzeczywistość nie jest tym, czym być powinna. Ciężko podjąć właściwe decyzje, a jeszcze trudniej sprostać ich konsekwencjom. Podróż przez ten fantastyczny świat wielokrotnie przyprawia o dreszcze, a wewnętrzny niepokój nie opuszcza nas aż do ostatniej cutsceny.
Od strony technicznej, W potrzasku jest amatorskim arcydziełem. Lokacje są klimatyczne, wspaniale udekorowane i przemyślane. Większość z nich jest dostępna tylko po wybraniu odpowiedniej drogi, tak więc warto poświęcić czas na wielokrotne przejście przygody. Jest na czym zawiesić oko, chociaż niektóre miejsca wywołują napady paniki – zwłaszcza podczas nocnej sesji.
Na graczy czekają też solidnie wykonane skrypty i fantastyczne cutsceny. Nie obejdzie się też bez kilku nowości, ale o tym musicie przekonać się sami.
Muzykanci zadebiutowali z wielkim hukiem i jeszcze długo będziemy pamiętać o ich pierwszej przygodzie. W potrzasku jest wspaniałym dodatkiem, w który zagrać musi każdy fan Wiedźmina i twórczości Andrzeja Sapkowskiego. Na pewno nie będziecie zawiedzeni!
Waszym zdaniem...