04-08-2008 11:46

Sins of a Solar Empire

Autor: Łukasz 'Shendu' Mastylak
Redakcja: Łukasz 'Chavez' Maludy

Sins of a Solar Empire Sins of a Solar Empire to strategia kosmiczna czasu rzeczywistego w trójwymiarze, na którą polscy gracze czekali ponad pięć miesięcy. Czy było warto? Czy zapewnienia polskiego wydawcy, że Sins of a Solar Empire jest grą z najwyższej półki nie są tylko chwytem reklamowym? I najważniejsze, czy dorówna ona takiemu hitowi jak Homeworld? Producentem Sins of a Solar Empire jest mało znana firma Ironclad's. Założyli ją w 2003 roku byli pracownicy Barking Dog Studios, którzy pracowali nad już wcześniej wspomnianym Homeworld'em. Polska premiera Sins of a Solar Empire odbyła się 10 lipca, a dystrybutorem został Nicolas Games. Kinowa polska wersja językowa jest w zupełności wystarczająca i nie zawiera - na pierwszy rzut oka - błędów.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

O fabule gry nie można powiedzieć zbyt wiele, gdyż jej praktycznie nie ma. Twórcy uraczyli nas tylko intrem, w którym zawarli historie Koalicji Kupieckiej (Trader Emergency Coalition) oraz dwóch jej wrogów - Vasari i Advent. Po tysiącu lat rozwoju w dobrobycie i pokoju nadszedł czas wojny, do której Koalicja nie jest przygotowana, a na dodatek sama stworzyła sobie wroga. Tysiąc lat wcześniej wygnała ludność całej planety na tułaczkę po wszechświecie, teraz zaś wygnańcy powracają silniejsi i pełni chęci zemsty. Do tego dochodzi wysoce rozwinięta rasa Vasari, która chce zdobyć nowe tereny do rozwoju. Każdą z trzech stron konfliktu gra się całkiem inaczej. Posiadają one odmienne technologie, statki, struktury oraz bronie. Koalicja korzysta na początku z dość przestarzałego uzbrojenia z tego powodu, że przez większość czasu zajmowała się handlem a nie wojną. Advent posiada silnie rozwinięte umiejętności psioniczne, dzięki którym ma wpływ na wrogie jednostki. Natomiast Vasari mają technologie na bardzo wysokim poziomie oraz potrafią manipulować przestrzenią.

W grze tej brakuje jednego, aczkolwiek bardzo ważnego elementu. Nie ma kampanii dla pojedynczego gracza, jest za to masa pojedynczych scenariuszy, które w żaden sposób nie rekompensują tego. Aby ukończyć grę należy zdobyć 100% osiągnięć, które w żaden sposób nie wpływają na dalszą rozgrywkę. Mimo tego tytuł zapewnia zabawę na wiele godzin, gdyż można rozegrać szybką partyjkę jeden na jednego lub wielką bitwę przeciwko dziewięciu graczom. Zabawę zawsze zaczynamy od niewielkiej ilości surowców, jednej planety, stoczni fregat, trzech fregat oraz trzech konstruktorów, którymi specjalnie się nie przejmujemy, ponieważ po zniszczeniu odbudowują się i to całkiem za darmo. Będziemy zajmować się, mówiąc hasłami, "eksploracją, ekspansją, eksploatacją i eksterminacją", czyli tym wszystkim, czym w podobnych produkcjach tego typu.

W trakcie gry rozwijamy nasze planety, z których zbieramy podatek oraz budujemy kopalnie metalu lub kryształu na pobliskich asteroidach. W ich pobliżu, w studni grawitacyjnej, powstają nasze stocznie okrętów wojennych, laboratoria oraz systemy obronne. Zajmujemy się także dyplomacją - oferujemy przeciwnikom pakt o nieagresji, pokój, jawność flot lub planet, pakt handlowy, ewentualnie rozpoczynamy wojnę. Aby polepszyć nasze stosunki z innym uczestnikiem rozgrywki możemy mu przekazać nasze kredyty, metale lub kryształy. Możemy także zapłacić piratom za atak na wybranego gracza.

Interfejs w grach strategicznych zajmuje bardzo ważne miejsce, gdyż dzięki niemu możemy zarządzać gospodarką oraz flota. W Sins of a Solar Empire jest on zoptymalizowany do maksimum. W prawym dolnym rogu po najechaniu na dowolny obiekt pokazuje nam się okno z wszystkimi informacjami jego dotyczącymi. A dzięki imperialnemu menu w łatwy sposób zarządzamy prawie wszystkim. Możemy obserwować ile i jakie jednostki posiadamy oraz jaka obca flota znajduje się w pobliżu naszej planety. Sprawne poruszanie po interfejsie przyda nam się podczas walk, gdyż skuteczność okrętów bez naszego nadzoru jest znikoma. Bez ręcznego namierzania celu i wydawania rozkazu ataku, wysyłanie większej ilości jednostek równoznaczne jest z misją samobójczą.

Klimatu rozgrywce nadaje grafika. Wykorzystany silnik graficzny został specjalnie stworzony na potrzeby gry aby zaprezentować "piękno Wszechświata". Zadbano także o takie detale jak ruch powierzchni gwiazd czy przemieszczające się pojazdy na planecie. Zbliżając kamerę możemy zobaczyć także szczegóły statków kosmicznych oraz budynków w studni grawitacyjnej planety. Wspaniale prezentują się także bitwy – efektowne wystrzały oraz eksplozje. Niestety nie obejdzie się bez zastrzeżeń. W trójwymiarowej przestrzeni statki poruszają się jedynie na dwuwymiarowej planszy. Nie mamy możliwości ataku ani z dołu, ani z góry, co jest sporym błędem w otoczeniu, w którym gra się toczy. W tytule nie uświadczymy też muzyki, która by ożywiła zabawę. Natomiast odgłosy są dobrze dobrane i nie przeszkadzają, co jest dość istotne.

Twórcy dodali nam do dyspozycji także "edytor" map. Ciężko to tak nazwać nazwać, gdyż jedyne co możemy zrobić, to ustawić parametry rozgrywki takie jak rozmiar mapy, ilość graczy oraz planet, itp. - a następnie wygenerować nową plansze. Nie liczmy na to, że będzie się ona czymś szczególnym różnić od tych już zawartych w grze. Oprócz trybu dla pojedynczego gracza, Sins of a Solar Empire umożliwia nam także zabawę po sieci ze znajomymi.

Na stronie producenta można odnaleźć tekst "Oto nadchodzi najlepsza strategia czasu rzeczywistego w tym roku – nie przegap jej!". Pewnie dlatego najlepsza, że od czasów słynnego Homeworld'a nic godnego uwagi się nie ukazało. Gra jest przeciętna - nie wprowadza żadnych nowości w obrębie gatunku. Praktycznie brak jakiejkolwiek fabuły, brak kampanii dla pojedynczego gracza, ograniczenie ruchu do mapy dwuwymiarowej, schematyczny generator, niska sprawność bojowa floty oraz brak przyjemnej dla ucha muzyki zniechęca. Jednymi plusami jest śliczna grafika oraz dobrze zaprojektowany interfejs użytkownika. Ale jest to zbyt mało aby można było polecić ten tytuł. Stąd tak niska ocena.

Grę do recenzji dostarczyła firma Nicolas Games.

Grafiki pochodzą ze strony dystrybutora gry.

Ocena: 3.5 / 6
Producent: Ironclad Games
Wydawca: Stardock Systems Inc.
Dystrybutor PL: Nicolas Games
Data premiery: 04 lutego 2008
Data wydania PL: 10 lipca 2008
Wymagania sprzętowe: Core 2 Duo 2.2 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 7600 lub lepsza), 3 GB HDD, Windows XP SP2/Vista
Graliśmy na: Athlon 3.0 GHz, Windows XP, 4096 MB RAM, karta graficzna 256 MB (GeForce 8600GT)
I...: na maksymalnych ustawieniach gra chodzi płynnie bez najmniejszego przycięcia



Słowa kluczowe:

Grzechy Imperium Słońca, Sins of a Solar Empire

Powiązane noty:

» Sins of a Solar Empire

Powiązane wieści:

» Sins of a Solar Empire: Grzechy Imperium Słońca już dzisiaj w sprzedaży
» Nowa data premiery Sins of a Solar Empire
» Pre-order dodatku do Sins of Solar Empire
» Lokalizacja Sins of a Solar Empire dobiega końca
» Lokalizacja Sins of a Solar Empire


Waszym zdaniem...

Deckard
Ocena:
0
(+1) [troll]
Czyli poszli w model Master of Orion zamiast Homeworlda...

Nie ukrywam, iż środowisko 3D w tym ostatnim urozmaicało rozgrywkę, ale tak po prawdzie to przede wszystkim utrudniało pilnowanie perymetru - zazwyczaj oponent wylatywał z najmniej oczekiwanego kierunku...

Fatalna sprawa z AI jednostek - jeżeli wygląda to tak, jak opisano w recenzji, to gra ta cofa się o całe lata świetlne za Homeworld (i wraca do korzeni rtsów Lucasarts - Rebelliona/Force Commander i EaW).

Btw - screeny nie powalają, tym bardziej na zbliżeniach.
04-08-2008 16:18
~Eldred

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ogólnie gra zbiera bardzo dobre recenzje na całym świecie i jestem troszkę zaskoczony oceną recenzenta. Sam nie przepadam za strategiami w ogóle (Warcraft 3 i Homeworld 1&2 właściwie tylko i seria Myth, tylko te przypadły mi do gustu), a mimo to Sins od Solar Empire przypadło mi do gustu. Sposób rozgrywki, interfejs, grafika. Irytuje mnie troszkę jednak brak linii fabularnej, ale mimo wszystko wystawiłbym grze solidne 4+/6. Od czasu Homeworlda nie grałem w space-sim lepszy od SoSE.
04-08-2008 16:25
~Plonk

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Genialna gra, bardzo dobrze zrobiona rzecz ale niestety tylko dla hardcorowców - gra nie ma kampanii - żadnej fabułki, przerywników filmowych itp

04-08-2008 16:40
Gerard Heime
Ocena:
0
(+1) [troll]
Strasznie mnie wynudziła ta gra. To ma być 4X RTS w kosmosie? Wolne żarty - może RTS tak, ale mało udany. Nie oferuje nawet 10% opcji jakie można znaleźć w klasycznych 4Xach. O pomstę do nieba woła sztampowe, nieciekawe i krótkie drzewko technologii, a sam rozwój cywilizacji opiera się o "skolonizuj/wybuduj/poleć dalej". Jednostki nieciekawe, okrety flagowe to zdecydowanie za mało.
Gierka za szybko się nudzi, sprowadza się do klasycznych RTSowych schematów. Stareńki starcraft bawi lepiej od SoSE.
Niestety, na prawdziwy kosmiczny 4X w RTS, połączenie Homeworld2 i Civ4, musimy sobie jeszcze poczekać.
05-08-2008 10:10
Alkioneus
Ocena:
0
(+1) [troll]
Na grę jestem uczulony od dawna, nie tknę jej chyba. Jakoś w tym nawale dobrych strategii ginie ona w tłoku.


Jak widzę Nicolas Games jako dystrybutora, to aż mi się nóż w kieszeni otwiera, bo specjalnie kupiłem spolszczone Space Empires V dla brata.
05-08-2008 16:12
Molik
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zgadzam się z recenzentem, Galactic Civilizations II nadal numero uno w moim rankingu ;) .
05-08-2008 18:45






Konto Polter Plus

Konkurs

Blogują

22 V :: Favriell :: Przywitanie (41)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (0)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (0)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (11)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (5)
21 V :: Salantor :: Selivar - mała reklama (17)
21 V :: Andman :: Shadowrunowe ilustracje Andre... (28)
21 V :: Rysia777 :: Chodź, pomaluję Twój świat.... (29)
21 V :: de99ial :: Niekończąca się radioaktywno... (6)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 32
Ostatni post: the czart
Odpowiedzi: 294
Ostatni post: Heretyk
avatar Odpowiedzi: 61
Ostatni post: AN4RCH
Odpowiedzi: 7
Ostatni post: eleader
avatar Odpowiedzi: 10
Ostatni post: Malaggar

Najaktywniejsi

avatar
1. angel21
82 pkt.
avatar
2. gower
72 pkt.
avatar
3. TheProdigyPL
65 pkt.
avatar
4. Vermin
55 pkt.
avatar
5. Amanea
40 pkt.
avatar
6. earl
31 pkt.
avatar
7. Khubas
25 pkt.
avatar
8. Marigold
21 pkt.
avatar
9. Alamo
10 pkt.
avatar
10. Scobin
8 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook