Wraz z zapowiedzią powstania trzeciej części przygód Sama Stone'a, studio Croteam poinformowało o ciekawym sposobie promocji nadchodzącej gry. Długie wyczekiwanie na pełnoprawną kontynuację serii miały umilić trzy małe gry niezależnych deweloperów – dwie na PC oraz jedna na telefony mobilne. I tak zgodnie z obietnicami jako pierwszy pojawia się Serious Sam Double D od mało doświadczonego zespołu Mommy's Best Games.
Poważny problem
Ciężko mówić o jakiejkolwiek fabule. Ponownie przyjdzie nam zmierzyć się z poplecznikami generała Mentala, który spróbuje przejąć władzę nad światem. Z tego powodu na przestrzeni osiemnastu rozdziałów zawędrujemy w trzy odmienne lokacje, w których Sam pokaże, kto tu jest prawdziwym mężczyzną. Najpierw przygoda skieruje nas w gorące tereny Egiptu, gdzie nie obejdzie się bez zwiedzania klaustrofobicznych piramid. Następnie zawędrujemy do jurajskiej krainy poznać tamtejszą florę i faunę, by na koniec spędzić ostatnie chwile w Pompejach przed erupcją wulkanu. Tak małe zróżnicowanie zwiedzanych miejscówek raczej nie świadczy dobrze o producentach. Średnio po trzech poziomach miałem serdecznie dość oglądania tych samych tekstur.
Poważne potwory
Każde z odwiedzanych miejsc wypełnione jest całą gamą oponentów. Oprócz standardowych jednostek obecnych już w poprzednich częściach pojawią się też nowe. I tak obok gnaarów czy bezgłowych kamikaze staną femikaze, czyli ich żeńskie odpowiedniki, mięsożerne dżdżownice, a nawet przerośnięte i latające małpy oraz dinozaury. Taka mieszanka jest naprawdę fajna i pozwala dobrze się bawić. Zresztą trzeba być czujnym na każdym kroku, bo co chwilę pojawiają się nowe typy wrogów, a wtedy robi się naprawdę nieprzyjemnie.
Poważne argumenty
Kimże byłby Poważny Sam bez swoich potężnych giwer? W tym aspekcie twórcy nie wysilili się na żadną oryginalność, no może poza dwoma wyjątkami. Argumentami, dzięki którym bohater przemówi do rozsądku bezmyślnym potworom, będą karabin, strzelba, rakietnica, granatnik, miotacz ognia i kilka innych ustrojstw. Unikalność, o której wspomniałem, stanowi tak zwany gunstacker, narzędzie służące do łączenia maksymalnie ośmiu typów uzbrojenia razem. Wybrane bronie tworzą swego rodzaju drabinę. Wygląda to zabawnie, ale przynajmniej siła rażenia jest ogromna. Nic nie stoi na przeszkodzie, by używać jednocześnie czterech sztuk rewolwerów i tyle samo pił mechanicznych. Ograniczeniem pozostaje jedynie liczba wolnych pozycji i łączników, które wcześniej znaleźliśmy. Drugim cennym gadżetem jest jumpad w nieskończonej ilości. Jego użycie ułatwi dotarcie do wyższych półek skalnych.
Oczywiście nie zabraknie wszelkiego rodzaju dodatków w postaci kapsułek leczniczych, tarcz ochronnych, pojedynczych amunicji czy plecaków z bogatą zawartością. Wszystko jest gęsto i często rozsiane w każdym miejscu. W przypadku bardziej wartościowych rzeczy musimy się nieco napocić, by je odnaleźć. Ma to swoje plusy, bowiem gracze lubiący poszukiwania ukrytych sekretów będą zadowoleni.
Poważne wyzwanie
Wątek fabularny powinien zająć nie więcej niż pięć godzin zabawy. Rozgrywkę może wydłużyć tryb wyzwań, który swoją drogą jest nieco wymagający. Najzwyczajniej w świecie polega na odpieraniu ataków ze wszystkich stron w bardzo ciasnych lokacjach. Liczba odblokowanych poziomów uzależniona jest od tego, czy wcześniej je znaleźliśmy. Po przejściu całej gry nie miałem zbytnio ochoty dalej się nią zajmować, dlatego bonusowy tryb przyciągnie tylko wytrwałych i cierpliwych fanów. Może gdyby była opcja porównywania swoich osiągnięć z osiągnięciami innych to tryb miałby rację bytu, a tak jest zwyczajnym nic nie znaczącym dodatkiem.
Poważne olanie artyzmu
Struktura audiowizualna to istny cios w bebechy. Dwuwymiarowa grafika jest mdła, a ręcznie malowane lokacje w niczym nie ratują całości. Produkcji bliżej do flashowych tytułów niźli do takich dzieł jak Shank czy Limbo. Okropnie wygląda także główne menu składające się z płyt gramofonowych. Jest szare, bure i do d... . Nieco lepiej wypada udźwiękowienie, chociaż to kwestia gustu. Muzyka grająca w tle jest z gatunku metalu. Nie brakuje charakterystycznych odgłosów w postaci teleportujących się wrogów czy w trakcie zbierania itemów. Zdaję sobie sprawę, że Serious Sam Double D jest tytułem niskobudżetowym, jednak nie postaranie się o dubbing bohaterów to już totalna chała.
Poważnie, znajdźcie coś lepszego
Croteam obiecało dostarczyć trzy gry przed premierą Serious Sam: BFE i póki co dotrzymuje słowa. Jednak nikt nie wspomniał, że będą one wysokiej jakości. Ponadto rozczarowuje fakt, że wydawca żąda od nas ponad trzydziestu złotych za to dzieło. Mam nadzieję, że kolejny z pomniejszych tytułów będzie zdecydowanie lepszy, bo tego nie polecam.
Tytuł: Serious Sam Double D Producent: Mommy's Best Games Wydawca: Croteam Data premiery (świat): 30 sierpnia 2011 Platformy: PC Wymagania sprzętowe: Core 2 Duo 2 GHz, 1 GB RAM (2 GB RAM – Vista/7), karta grafiki 128 MB (GeForce 6600 lub lepsza), 500 MB wolnego miejsca na dysku, Windows XP/Vista/7 Nośnik: Dystrybucja cyfrowa Strona WWW:mommysbestgames.com/serioussamdoubl...