Autor:
Maciej 'Czarny' Koz³owskiRedakcja: Anna Tess 'anna.tess' Go³êbiowska
Rome: Total War by³ gr± prze³omow± dla serii. Twórcy zakasali rêkawy i postanowili szybko stworzyæ godnego nastêpcê. Fani gier spod egidy wojny totalnej mieli mieszane uczucia – czy nowa gra twórców z Creative Assembly znowu wywróci wszystko do góry nogami, czy te¿ "przywróci równowagê Mocy", bêd±c po³±czeniem starego z nowym? Okaza³o siê, ¿e ci drudzy mieli racjê –
Medieval II, bo tak nazwano nastêpcê
Rome, okaza³ siê byæ prostym rozwiniêciem idei swego poprzednika, okraszonym kilkoma rozwi±zaniami znanymi z nieco ju¿ zakurzonego
Medievala I. Nie ma jednak w±tpliwo¶ci – mimo nawi±zania do do¶æ ju¿ odleg³ego przodka, zarówno tytu³em, jak i epok±, nowa produkcja z serii
Total War to ju¿ zupe³nie inna bajka ni¿ wspomniana gra o dwuwymiarowych, ¶redniowiecznych wojownikach.
"Nie poddamy siê!" – arcybiskup Hugo
Zasadniczo
Medieval II jest do¶æ zrównowa¿onym po³±czeniem idei czê¶ci pierwszej z pomys³ami zaczerpniêtymi z
Rome: Total War.
Zacznijmy od pierwszego z tych wzorców – tutaj podobieñstw jest nieco mniej. Gra czasowo jest umiejscowiona w epokach ¶redniowiecza i renesansu (konkretnie lata 1080-1530), operuje wiêc podobnymi czasami co czê¶æ pierwsza. Ponadto w obu grach mamy uproszczony model ca³ego ¶redniowiecznego ¶wiata, wraz ze struktur± feudaln±, wielk± rol± religii, herezjami czy krwawymi wojnami. Podobnie jak w czê¶ci pierwszej, wcielamy siê w jednego z w³adców ¶redniowiecznego ¶wiata basenu Morza ¦ródziemnego (do wyboru mamy 17 grywalnych frakcji oraz kilka dodatkowych, dostêpnych tylko w trybie pojedynku i multiplayer).
Równie¿ teren naszych dzia³añ jest mniej wiêcej ten sam – jest to Europa, pó³nocna Afryka i Azja Mniejsza (jednak¿e po 1492 roku mamy mo¿liwo¶æ podbicia czê¶ci Nowego ¦wiata). Zasadniczo tutaj koñcz± siê podobieñstwa do
Medievala I, a zaczynaj± do
Rome.
Nowa gra Creative Assembly ma tutaj wiele wspólnych punktów z "Rzymsk±" czê¶ci±. Przede wszystkim system prowadzenia strategicznej czê¶ci rozgrywki nie uleg³ zbytnim zmianom. Mapa ¶wiata jest trójwymiarow± aren± zmagañ, gdzie w turach dokonujemy przemieszczeñ naszych wojsk
(dziêki systemowi zasiêgu naszych jednostek – ka¿da armia ma pewn± granicê odleg³o¶ci, jak± mo¿e przebyæ w czasie jednej tury), zarz±dzamy naszymi w³o¶ciami, podejmujemy misje dyplomatyczne i szpiegowskie. Ponadto
interface jest niemal identyczny, jak w
Rome. Sposób prowadzenia rozgrywki równie¿ jest bardzo podobny (system ustalania podatków, zawierania sojuszy itd.). Zasadniczo, je¿eli odejdziemy od "staro¿ytnej" gry
Total War i zaczniemy graæ w
Medievala II, mo¿emy mieæ niemi³e wra¿enie
deja vu, gdy¿ podobieñstw miêdzy tymi dwoma grami jest a¿ nazbyt wiele – je¿eli kto¶ znudzi³ siê
Romem, niech lepiej nie podchodzi do jego nastêpcy...
"Kto nie umie udawaæ, nie umie rz±dziæ..." – Ludwik XI, król Francji
Na szczê¶cie
Medieval II nie jest tylko i wy³±cznie przeniesieniem pomys³ów ze swego poprzednika w uniwersum feudalnego ¶wiata – oferuje bowiem kilka nowych pomys³ów. Przede wszystkim zastosowano w nim po raz pierwszy (i jak na razie – jedyny) dwoisty system naszych grodów. Opiera siê on na tym, ¿e mamy dwie opcje profilu poszczególnych prowincji – mo¿emy bowiem wybudowaæ miasto b±d¼ zamek (istnieje mo¿liwo¶æ przej¶cia z jednego do drugiego w kilka tur). Ró¿nica jest do¶æ oczywista – zamek s³u¿y nam przede wszystkim do obrony i produkcji wojska (oferuje on inne drzewko rozwoju ni¿ miasto), przynosi za to niewielkie dochody.
Miasto za¶ oferuje bardzo s³ab± obronê przed ewentualnym najazdem, werbujemy w nim wy³±cznie s³absze, mniej elitarne regimenty – za to mamy w nim mo¿liwo¶æ ustalenia wielko¶ci podatków (w zamkach zawsze jest to poziom ¶redni), przychody s± wiêksze, jak i mamy do wyboru wiêksz± gamê budynków przynosz±cych profity finansowe.
Jak ³atwo siê domy¶liæ, dobre zarz±dzanie tym systemem to jedna z kluczowych kwestii w grze. Najlepiej przy zagro¿onych granicach budowaæ zamki, w g³êbi kraju za¶ stworzyæ dla siebie jak najlepsze pod³o¿e ekonomiczne. Oczywi¶cie, przy znacznej zmienno¶ci naszych granic, nie jest to takie proste i oczywiste...
W grze pojawiaj± siê te¿ nowi agenci. Do podstawowych: szpiega (s³u¿y infiltracji posiad³o¶ci i wojsk wroga), zabójcy (no zgadnij, co mo¿e robiæ…) oraz dyplomaty (jak zwykle wyznacza on sojusze i pokoje, ale równie¿ umowy handlowe i wiele innych) do³±czy³ teraz kupiec i znany z
Medievala I kap³an. Kupiec pe³ni do¶æ prost± rolê – przynosi on nam pewne niewielkie przychody, je¿eli za¶ wy¶lemy go do kupca przeciwnika, dochodzi do próby wygryzienia konkurenta z rynku. Je¿eli siê to uda (wynik jest wyliczany przez komputer w oparciu o umiejêtno¶ci i do¶wiadczenie obydwu kupców), do naszej kiesy wleci ca³kiem sensowna suma pieniêdzy.
Oczywi¶cie istnieje mo¿liwo¶æ, ¿e to nasz kupiec zostanie podkopany...
Kap³ani (czy to ksiê¿a, popi, czy te¿ mu³³owie) s³u¿± prostemu celowi – nawróceniu prowincji na swoj± religiê. Je¿eli w³adaj±cy prowincj± jest innego wyznania ni¿ poddani, ich poziom zadowolenia maleje, wa¿ne wiêc, by w swoich prowincjach dbaæ o jednolito¶æ religijn±, za¶ pog³êbiaæ ró¿nice religijne u przeciwnika. Kap³ani maj± te¿ mo¿liwo¶æ walki z heretykami, którzy próbuj± nawróciæ naszych poddanych na swe szkodliwe wierzenia.
Co ciekawe, nasi ksiê¿a (o ile gramy katolickim krajem, np. Polsk±) mog± zostaæ mianowani na biskupów, a nawet na papie¿a(!), co zagwarantuje nam wiêksze znaczenie w Europie i wiêksz± tolerancjê ze strony w³adz ko¶cielnych.
Dodatkowo w grze pojawiaj± siê imperialni b±d¼ papiescy inkwizytorzy, mog±cy spaliæ na stosie praktycznie ka¿dego, nale¿y siê wiêc ich wystrzegaæ.
"Nie podbija ten, kto nie walczy" – Gabriel Biel
Bardzo niewielkim zmianom zosta³ poddany militarny aspekt gry. Jak zwykle w serii
Total War czê¶æ strategiczn± gry rozgrywamy w turach na mapie ¶wiata, za¶ gdy dochodzi do starcia siê armii, zostajemy przeniesieni na niewielk± mapê, gdzie w czasie rzeczywistym dochodzi do potyczki.
System prowadzenia wojny jest praktycznie identyczny, co w
Rome. Nadal operujemy nie pojedynczymi wojownikami, a ca³ymi oddzia³ami, licz±cymi czêsto setki ¿o³nierzy – oznacza to, ¿e w jednej bitwie mog± braæ udzia³ nawet tysi±ce trójwymiarowych, w pe³ni animowanych wojaków. Jedyn± zmian± w stosunku do poprzednika jest dodanie klawisza, który pod¶wietla nasze i wrogie jednostki zielonym b±d¼ czerwonym kolorem. Jest to bardzo potrzebne, gdy¿ jednostki ró¿nych frakcji nie ró¿ni± siê ju¿ kolorem umundurowania. A jest tak, gdy¿...

To jest w³a¶nie najwiêksza chyba zmiana w stosunku do poprzednich czê¶ci. Nasi wojacy nie s± ju¿ identyczni! Cia³a wojowników podzielone zosta³y na kilka stref, takich jak g³owy, tu³owia, nogi itd. Autorzy stworzyli po kilka (kilkana¶cie? kilkadziesi±t?) modeli ka¿dej z tych stref dla ka¿dego oddzia³u. Oznacza to, ¿e je¿eli ustawimy obok siebie dziesiêciu ³uczników, niemal na pewno ka¿dy z nich bêdzie nieco inaczej wygl±daæ. Szczególnie dobre wra¿enie robi to przy kawalerii, gdzie konie ró¿ni± siê ma¶ci±, rycerze za¶ herbami na tarczach, kolorystyk± odzienia, nawet ekwipunkiem. Robi to piorunuj±ce wra¿enie.
Co ciekawe, jednostki o lepszym uzbrojeniu (kowale w miastach mog± ulepszaæ nasze zbroje itd.) ró¿ni± siê widocznie od tych w gorszym. Widok setek maszeruj±cych przed siebie, okutych od nóg do g³ów w stalowe zbroje wojowników jest naprawdê niesamowity. Gdy za¶ ¶cieraj± siê w boju, to a¿ dech w piersiach zamiera – autorzy postarali siê o mnóstwo animacji walki, opartych o
motion capture (system, w którym ruchy postaci w grze s± oparte na ruchach ¿ywych aktorów), czêsto krwawych i bardzo dynamicznych.
Ca³okszta³t grafiki i animacji jest pora¿aj±cy –
Medieval II jest zdecydowanie jedn± z naj³adniejszych gier, jakie kiedykolwiek powsta³y.
Oprawa muzyczna i d¼wiêkowa równie¿ nie pozostawia wiele do ¿yczenia – jest po prostu dobra i klimatyczna, trzyma poziom ca³okszta³tu produkcji.
Warto równie¿ zauwa¿yæ, ¿e istniej±ce frakcje s± naprawdê ró¿norodne pod wzglêdem jednostek – w ¿adnej innej czê¶ci cyklu ró¿nice nie by³y a¿ tak widoczne. To bardzo wielki plus.
"Pod±¿aj±c za ¶wiat³em S³oñca opu¶cili¶my Stary ¦wiat" – Krzysztof Kolumb
To tyle, je¿eli idzie o podstawow± wersjê gry
Medieval II, teraz postaramy siê skupiæ na dodatku do niego, pod tytu³em
Kingdoms (je¿eli czujecie niedosyt, zapraszamy do pe³nej recenzji podstawki pod tym [url=http://gry.polter.pl/Medieval-II-Total-War-c18658]adresem[url]). A jest to dodatek nie byle jaki, bo zawieraj±cy w sobie a¿ cztery produkcje!
Ale od pocz±tku – co mo¿emy znale¼æ w pude³ku z gr±? P³ytê DVD z dodatkiem oraz patchami do podstawki, ponadto soundtrack zawieraj±cy niesamowicie klimatyczn± muzykê z gry oraz ca³kiem nienajgorsze instrukcje (do podstawki i dodatku).
Co za¶ jest na p³ycie? Nie jeden, a a¿ cztery dodatki, z których ka¿dy przenosi nas w nieco odmienny ¶wiat. Przede wszystkim, ró¿ne s± realia –
Brittania przenosi nas do XIII wiecznych Anglii i Irlandii,
Crusades rzuca nas w ¶wiat XII wiecznych krucjat,
Teutonic da nam zawalczyæ po stronie Krzy¿aków lub innych frakcji walcz±cych o supremacje w XIII wiecznej ¶rodkowej Europie, za¶
Americas pozwoli nam poczuæ siê konkwistadorem podbijaj±cym Indian b±d¼ te¿ stan±æ po stronie tych ostatnich.
Ale spokojnie, od przybytku g³owa nie boli. Niestety.
"Pola maja oczy, a lasy - uszy." – Geoffrey Chaucer
W kampanii Brytyjskiej dane nam bêdzie poprowadziæ jedn± z dostêpnych frakcji (Irlandia, Szkocja, Anglia, Norwegia, Walia) do zwyciêstwa. Skala rozgrywki mo¿e siê pocz±tkowo wydawaæ niezbyt du¿a – s± to zielone wyspy Irlandii i Brytanii oraz otaczaj±ce je pomniejsze wysepki. Ma³o¶æ rozgrywki jest jednak tylko pozorna – mapa zosta³a odpowiednio przeskalowana, przez co przebycie Irlandii z jednego brzegu na drugi zajmie nam kilka dobrych tur (w podstawce by³a to jedna tura). Nie ma siê wiêc co martwiæ, ¿e skala rozgrywki bêdzie niewielka – cykl
Total War przyzwyczai³ nas do epicko¶ci i nie rezygnuje z niej ani na jotê.
W grze osobi¶cie najbardziej przypad³a mi do gustu mo¿liwo¶æ poprowadzenia do boju Williama Wallace'a i jego wojowniczych Szkotów przeciw okrutnym Anglikom. Wielk± frajdê sprawi³o mi te¿ wyzwolenie Irlandii przez prawowitych jej mieszkañców. Warto zauwa¿yæ, ¿e ka¿da z frakcji do¶æ mocno odbiega od reszty pod wzglêdem oferowanych jednostek, jak i taktyki czy rozgrywki (np. Irlandczycy maj± ogromn± ilo¶æ szpiegów i zabójców). Kampania ma niew±tpliwie niesamowity klimat, kreowany przede wszystkim przez wspania³± folkow± i symfoniczn± muzykê. Autorzy zadbali te¿, by wojownicy odpowiednich frakcji mieli odpowiedni akcent dla swojego narodu (a¿ mi³o pos³uchaæ Walijczyków).
Niestety, ten dodatek to po prostu krótka kampania wnosz±ca bardzo niewiele do gry jako ca³okszta³tu – ot, zamki otoczone fos± i klimat rodem z
Bravehearta.
"Zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swe owieczki" – Arnaud Amaury, opat Citeaux
Druga gra przenosi nas do XII wieku na tereny Ziemi ¦wiêtej i okolic. Przyjdzie nam siê wcieliæ w obroñców Jerozolimy, w³adców Antiochii, cesarza Bizancjum, w³adców Tureckich, czy legendarnego Salah ad-Dina (Saladyna), dowodz±cego egipskimi zastêpami. Frakcje dostêpne w tym dodatku s± wiêc niesamowicie zró¿nicowane – gra ciê¿kozbrojnymi krzy¿owcami znacznie odbiega od rozgrywki prowadzonej przez mobilnych muzu³man, czy sprytnych Bizantyjczyków. Wielkim plusem tego dodatku jest to, ¿e gra ka¿dym ze stronnictw sprawia wielk± frajdê – obrona Jerozolimy przez Templariuszy i Joannitów jest równie fascynuj±ca, jak zdobywanie jej Mamelukami, czy te¿ spalenie obroñców s³ynnym ogniem greckim. Poza tym dodatek jest niesamowicie klimatyczny, a¿ czuæ pustynny piasek na twarzy. Tym bardziej, gdy na polu bitwy znajdzie siê Prawdziwy Krzy¿, który czasem towarzyszy krzy¿owcom...
"Czy nie wiesz, mój synu, z jak ma³ym zrozumieniem ¶wiat jest rz±dzony?" – papie¿ Juliusz III
Teutonic przeniesie nas w du¿o bardziej znajome rejony, aren± zdarzeñ jest bowiem Europa ¦rodkowa, z Polsk±, Zakonem Krzy¿ackim, pogañsk± Litw±, Dani± i prawos³awnym Nowogrodem Wielkim. Jak ³atwo zauwa¿yæ, wszystkie stronnictwa mocno odbiegaj± od siebie. Krzy¿acy chc± nawróciæ pogan "ogniem i mieczem", Litwini pragn± ocaliæ sw± religiê i narodowo¶æ (aczkolwiek mog± przej¶æ na chrze¶cijañstwo, co zaowocuje innymi oddzia³ami mo¿liwymi do zwerbowania), pozosta³e frakcje za¶ pragn± rozszerzyæ swe wp³ywy.
Co ciekawe, gra Krzy¿akami sprawia³a mi równie wielk± frajdê, co ich rzezanie. Mimo to – za Perkuna! Do boju, bracia!
"Przybyli¶my tam, by s³u¿yæ Bogu, ale te¿ by siê wzbogaciæ" – Bernal Díaz del Castillo
Ostatnim dodatkiem jest
Americas, w którym walczymy o Nowy ¦wiat. Mo¿emy stan±æ albo po stronie zaborczych konkwistadorów, którzy wprawdzie s± nieliczni, ale maj± znaczn± przewagê technologiczn±, poza tym tubylcy chêtnie siê do nich przy³±cz± za przys³owiow± gar¶æ ¶wiecide³ek. Naj³atwiej wiêc pokonaæ Indian u¿ywaj±c ich samych.
A ci s± do¶æ ró¿norodni, mamy bowiem do wyboru zarówno ludy Ameryki Po³udniowej, jak i ¦rodkowej czy Pó³nocnej. Gra ka¿dym z nich odbiega od siebie – Aztekowie czy Majowie maj± rozwiniêt± kulturê i wspania³e miasta z okaza³ymi, otoczonymi z³±, krwaw± s³aw± ¶wi±tyniami, lud pó³nocne s± za¶ bardziej koczownicze, ich miasta s± bardziej obozami z³o¿onymi z kilkudziesiêciu
tipi. Nie mo¿na jednak lekcewa¿yæ ich mobilno¶ci i mo¿liwo¶ci adaptacji – do¶æ szybko s± oni w stanie przej±æ od Hiszpan technologiê i u¿ywaæ broni palnej, siedz±c na grzbietach r±czych rumaków (niedostêpnych dla ludów po³udniowoamerykañskich).
"Uderz w bêben i krocz odwa¿nie" – Christopher Marlowe
Podsumowuj±c –
Medieval II jest na pewno ciekaw± pozycj± dla ka¿dego szanuj±cego siê stratega. Je¿eli jednak dopiero co odeszli¶my od
Rome, gra zdecydowanie nie spe³ni naszych oczekiwañ. Z jednej strony zdaje siê byæ doszlifowanym do granic perfekcji diamentem w serii (mo¿e poza inteligencj± komputera), z drugiej za¶ wydaje siê byæ niewiele wnosz±c± produkcj±. Autorzy chyba zapomnieli, ¿e kto siê nie rozwija, ten siê cofa, co wyra¼nie widaæ w ich grze. Wprowadzenie kilku udogodnieñ to chyba nie to, czego oczekiwaliby¶my po kolejnej grze z legendarnego cyklu
Total War. Aczkolwiek dodatki, poprzez wprowadzenie nowych realiów, ratuj± nieco sytuacjê, za nie wiêc oczko wy¿ej w ocenie koñcowej.
Plusy:
- grafika zapiera dech w piersiach
- muzyka
- dobrze przemy¶lana ca³o¶æ
- po³±czenie starego z nowym
- grywalno¶æ
- bardzo du¿a ró¿norodno¶æ istniej±cych frakcji i ich ilo¶æ
- ciekawe dodatki
Minusy:
- wtórna
- nie tak klimatyczna jak poprzedniczki
- tak naprawdê dodatki nie wnosz± zbyt wiele
PS: ¦ródtytu³y pochodz± z ekranów ³adowania w grze. T³umaczenie moje.
PPS: W grze istnieje tryb multiplayer, ale moja oryginalna wersja gry stwierdzi³a, ¿e mam niew³a¶ciwy klucz CD [SIC!]
A oto intro z gry:
Waszym zdaniem...