
36 tysięcy, czyli ponad jedna trzecia więźniów przebywających w zakładach karnych na terenie Wielkiej Brytanii i Walii ma dostęp do konsoli w swoich celach.
Jak wyjaśniają zarządcy więzień, skazani mogą ją mieć jedynie po dostaniu zezwolenia (które otrzymuje się za dobre zachowanie) i pod warunkiem, że konsolę zdobywają we własnym zakresie (więzienie im tego nie funduje). Dodatkowo, cały sprzęt i oprogramowanie musi być oryginalne.
Philip Davies z Brytyjskiej Partii Konserwatywnej jest przeciwny temu pomysłowi. Stanowczo stwierdza, że więzienie to miejsce resocjalizacji i odbywania kary, a nie " kurort wypoczynkowy". Obawy również budzi fakt, że więźniowie wykazują się niesamowitą kreatywnością jeśli chodzi o produkcję broni i innej kontrabandy z bardzo ograniczonych zasobów.
Cóż, miejmy nadzieję że nie pozwolą im grać w
GTA...
Źródło:
CD-Action
Waszym zdaniem...